SE [TOM 5 ] – Rozdział 22.1
Powrót do pulpitu
Autor: Mike R. Cornerman
[26.02,
PONIEDZIAŁEK, 19:34:28]
W
końcu przydzielili do naszego zespołu nowego pracownika. Miejsce po prawej,
które stało puste przez miesiąc, jest teraz zajęte przez Koreańczyka, który
wygląda jak członek boysbandu K-pop. Zapytałem Heather, czy to licealista, i
nieźle się zdziwiłem, gdy powiedziała, że ma 27 lat.
[07.03,
ŚRODA, 16:22:19]
Mój
nowy „sąsiad” ma nienaganny styl i dość modne ubrania. Z natury jest raczej
małomówny. Heather poprosiła go o przeanalizowanie prostego raportu o błędach –
napisał 11 stron! Patrząc
na reakcję tego drobiazgowego chłopaka, wygląda na to, że przynajmniej dobrze
wykonuje swoją pracę.
[15.03,
CZWARTEK, 11:05:34]
Na
prośbę Heather wyjaśniłem Choo szczegóły zadania. Po wysłuchaniu wszystkiego,
jeśli miał jakieś pytania, otwierał notatnik i je zapisywał. Nie pamiętam,
kiedy ostatnio widziałem kogoś, kto pisał perfekcyjną gramatyką, bez skrótów i
literówek.
[03.04,
WTOREK, 16:21:55]
Dobrze,
że mamy takiego nowego rekruta. Szczerze mówiąc, jest lepszy niż Lewis, który
odszedł z firmy.
[11.04,
ŚRODA, 14:42:15]
Choo
myśli bardzo logicznie. Nie ma to większego znaczenia, ale czasami mam ochotę
uszczypnąć go w policzki.
[20.04,
PIĄTEK, 18:25:08]
Dowiedziałem
się, że kilka lat temu był deweloperem Veggie Venture. Po raz pierwszy się do
mnie uśmiechnął, kiedy mu powiedziałem, że grając w to, świetnie się bawiłem.
[24.04,
WTOREK, 11:12:45]
Spróbowałem
wyszukać w Google jego firmowy identyfikator mailowy, ale nic nie znalazłem.
Sprawdziłem też jego media społecznościowe, ale wygląda na to, że wcale ich nie
używa. Obserwuje tylko jednego artystę graffiti.
[04.05,
PIĄTEK, 10:52:29]
Właśnie
zauważyłem pierścionek na jego serdecznym palcu. Nie mówcie mi, że ma
dziewczynę.
[06.05,
NIEDZIELA, 14:41:30]
Cały
czas o tym myślę, ale ten pierścionek wygląda jak różaniec. Moja świętej
pamięci babcia miała bardzo podobny wzór. Co, katolik? Zupełnie do niego nie
pasuje.
[10.05,
CZWARTEK, 13:57:06]
Jess
Middleton podeszła do biurka Choo i skomentowała, że świetnie leży na nim
koszula.
Czyżby
była zainteresowana?
[15.05,
WTOREK, 11:09:49]
Nie
wierzę. Choo nie wiedział, że na imię mam Mike, a nie Michael. Siedzę obok
niego od dwóch miesięcy!
[21.05,
PONIEDZIAŁEK, 13:56:11]
Po
raz pierwszy zjedliśmy razem lunch. Niby je sam, ale usiadł obok mnie.
[24.05,
CZWARTEK, 15:01:02]
Dział
HR wręczył Choo wizytówki. Już trochę czasu minęło, odkąd do nas dołączył, a on
nadal wychodzi z pracy wcześniej. Kiedy poprosiłem o jedną, zapytał, po co mi.
Powiedział, że istnieje ściana kolekcjonerska z wizytówkami.
[26.05,
SOBOTA, 15:26:09]
Wysłałem
mu SMS-a. Zapytałem, czy lubi filmy, ale odpowiedź przyszła dopiero po pięciu
godzinach. Chodziło o treść, ale to do niego niepodobne, żeby zrobił literówkę.
Mam nadzieję, że numer na wizytówce był poprawny.
[08.06,
PIĄTEK, 14:22:06]
Od
dwóch tygodni nosi tylko dżinsy i czarną koszulkę. Coś jest nie tak...?
[11.06,
PONIEDZIAŁEK, 09:45:21]
Błagam,
Choo! Moje imię to nie Michael! Jestem Mike!
[13.06,
ŚRODA, 17:41:10]
Widziałem
Choo na wideorozmowie, rozmawiał w swoim ojczystym języku. Brzmiał dużo bardziej
uroczo, niż kiedy mówi po angielsku.
Uczymy
się koreańskiego?
[21.06,
CZWARTEK, 12:57:26]
SANG
WOO... Co oznacza jego imię? Trudno je wymówić.
[26.06,
WTOREK, 13:31:55]
Choo
stwierdził, że mój sposób formatowania jest nieefektywny. Nie mógł zaprzeczyć,
że kod, który widział, był pisany na szybko i przez to źle go przeanalizował.
Cholera, Heather, która akurat przechodziła, chyba wszystko usłyszała.
Nie
wiedziałem, że to typ, który próbuje się wybić, poniżając innych. Jestem
całkowicie rozczarowany. Próbowałem być miły, ale od dziś jest moim wrogiem.
[27.06,
ŚRODA, 22:19:21]
Siedziałem
do późna, próbując znaleźć błąd w pracy Choo, ale nic nie znalazłem.
[03.07,
WTOREK, 18:33:47]
Wielki
sukces. Teraz Choo nazywany jest "R-CHOO-D-2" zamiast swojego
imienia. Sequel Gwiezdnych wojen, blaszany robot!
[16.07,
PONIEDZIAŁEK, 10:04:21]
Android
obok mnie wyjechał na urlop. Jest cicho i przyjemnie.
[26.07,
CZWARTEK, 17:29:56]
Czy
w tej firmie zawsze było tak nudno?
[30.07,
PONIEDZIAŁEK, 09:47:38]
R-CHOO-D-2
wrócił. Nie wiem, gdzie był na urlopie, ale wygląda na lekko opalonego. Też bym
chciał się trochę opalić.
[01.08,
ŚRODA, 13:47:32]
Mia
Verlan położyła mu rękę na ramieniu, chwaląc go. Gotuję się od środka. Ja też
mogę wykonać dobrą robotę.
[02.08,
CZWARTEK, 16:44:12]
Wkurzyłem
się, bo po raz trzeci nazwał mnie „Michaelem”. Heather została uznana za
wariatkę, kiedy powiedziała, że nie może pracować z idiotą, który po pół roku
nie zapamiętał imienia człowieka siedzącego obok, i że któryś z nas dwóch
powinien zostać zwolniony.
[03.08,
PIĄTEK, 19:17:03]
Już
miałem wychodzić, ale Choo przeprosił za wczoraj i zapowiedział, że zaprosi
mnie na lunch w przyszłym tygodniu. O mój Boże, tym razem powiedział moje imię
poprawnie.
Wróciłem
do domu, a moje serce wciąż wali. Dzięki Bogu.
[06.08,
PONIEDZIAŁEK, 13:39:41]
Cholera!
Cholera! Cholera! Middleton, Griggson i Anderson też przyszli na lunch.
Dlaczego miałbym siadać jak najdalej od niego i jeść?
Gdy
jadłem w ciszy, Choo nagle się rozgadał, gdy rozmowa zeszła na Starcrafta.
Zwrócił się do mnie i powiedział: „Nawet dziecko jak ty może wygrać,
grając stopami”. Atmosfera w tamtej chwili... Czuję się jak idiota.
[10.08,
PIĄTEK, 09:51:36]
Mam
wrażenie, że Choo jest na mnie zły. Od kilku dni nie odezwał się ani słowem, a
kiedy nasze spojrzenia się spotkały, zapytałem, czy miał karierę jako
profesjonalny gracz. Uciekałem od tematu, ale on potraktował to całkiem
poważnie.
[13.08,
PONIEDZIAŁEK, 16:14:28]
Facet,
który siedzi obok mnie, działa mi na nerwy. Dlaczego tak go ciekawi, jak dobrze
gram? Nie wiem, czy go lubię, czy nie.
[16.08,
CZWARTEK, 18:49:55]
Nie
mogę pracować przez tego Androida, i to wcale nie jest przesada.
[22.08,
ŚRODA, 23:36:12]
W
końcu Heather musiała interweniować. Zamiast – jako kierownik zespołu – zrugać Choo,
zaproponowała, żebyśmy rozwiązali sprawę, grając w grę. Sytuacja zrobiła się
absurdalna i tydzień później ustaliliśmy pięć rund, w tym Starcraft 1.
Członkowie zespołu szaleją na punkcie zakładów.
Ćwiczę
po pracy i jestem strasznie zdenerwowany.
[27.08,
PONIEDZIAŁEK, 22:19:34]
Ciężki
trening.
[28.08,
WTOREK, 23:57:03]
Cholera,
nie mogę zasnąć. Wygram, prawda?
[29.08,
ŚRODA, 22:59:01]
Cholera,
zapomniałem, że moim przeciwnikiem jest Koreańczyk. Wynik to 4:1. Starcraft 1,
Haston, Winning Eleven i Battle City – cholera, zamykałem oczy, gdy grałem w to
jako dzieciak. Upokorzyłem się nie tylko przed zespołem, ale i przed ludźmi z
innych działów.
Na
końcu został nam Saper. Wygrałem, bo mina wypadła akurat tam, gdzie kliknął Choo.
Piję
whisky, którą Charlotte przywiozła mi rok temu ze Szkocji.
Dzięki,
Charlotte.
[30.08,
CZWARTEK, 11:01:23]
Wziąłem
zwolnienie lekarskie.
[31.08,
PIĄTEK, 10:33:28]
Wziąłem
zwolnienie lekarskie.
[03.09,
PONIEDZIAŁEK, 09:44:39]
Heather
przeniosła moje biurko na drugi koniec biura, jak najdalej od Choo.
[04.09,
WTOREK, 14:23:56]
Nowe
miejsce jest ciche i przyjemne. Jess Middleton jest trochę niezadowolona z
widoczności.
[06.09,
CZWARTEK, 14:41:30]
To
biuro naprawdę jest aż tak duże? Nie spotykam go wcale.
[19.09,
ŚRODA, 13:44:01]
Zostawiłem
mu kawę na biurku, gdy go nie było. Cholera, chciałem to zrobić w sekrecie, ale
Middleton mnie nakryła.
Choo
chyba myśli, że próbowałem go otruć.
[03.10,
ŚRODA, 15:01:22]
Podczas
przerwy na papierosa z Walkerem usłyszałem plotkę, że Tiffany Clark interesuje
się Choo. Podobno spodobał jej się już w zeszłym roku.
[04.10,
CZWARTEK, 17:31:25]
Przypadkiem
wypiłem kawę z Sally Weiming, więc wspomniałem o tej plotce. Powiedziała: „Choo
jest uroczy i przystojny, ale już od dwóch lat flirtuje z innymi facetami”.
Serio,
co się dzieje z gustem dziewczyn? „Uroczy”? Kto niby jest przystojny? I jeszcze
co to za tekst, że „należy do kogoś”? Nie mam słów.
[16.10,
WTOREK, 14:05:51]
Weiming
dalej nazywała Choo „zajętym facetem” i prowadziła dyskusję o jego „własności”.
Hej, to tylko katolicki różaniec.
[17.10,
ŚRODA, 11:04:55]
Wysłałem
Weiming do Choo, żeby sprawdziła, czy to prawda. I faktycznie ma kogoś.
Cholera,
kurwa, kurwa, kurwa! Nienawidzę tego świata.
Na
dodatek przegrałem 50 dolarów na zakładach.
[20.10,
SOBOTA, 16:44:23]
Czuję,
że popadam w alkoholizm po czterech dniach picia.
[21.10,
NIEDZIELA, 20:21:16]
To
musi być kłamstwo, że ten cyborg ma partnera. Ktoś tak zimny nie może mieć
nikogo. Wiem to.
[22.10,
PONIEDZIAŁEK, 09:31:41]
Czekałem
na Choo w drodze do pracy i zapytałem go wprost, czy naprawdę ma partnera.
Wyciągnął telefon bez słowa, a na ekranie pojawiło się zdjęcie modela.
Wyglądało to tak, jakby plik otworzył się przez pomyłkę, więc dalej go
wypytywałem, śledząc go aż do jego biurka. Powiedział, że dostarczy mi solidne
dowody, więc mam czekać do jutra.
Mam
nadzieję, że jutro nigdy nie nadejdzie.
[23.10,
WTOREK, 09:59:12]
Cholera,
wczoraj przyniósł mi zdjęcie, na którym całuje się z tym modelem.
Zrobiło
mi się słabo, ale udało mi się zachować spokój i pochwaliłem go za świetny
fotomontaż.
[24.10,
ŚRODA, 10:16:48]
Do
biura dostarczono gigantyczny kosz z kwiatami od kogoś, kto twierdził, że jest
partnerem Choo. Przez niego nie można było przejść przez drzwi. Wszyscy wyszli,
gapili się i robili sobie zdjęcia.
Heather,
która powinna krzyczeć, że to nie jest odpowiednie miejsce na takie rzeczy,
jako pierwsza zrobiła sobie selfie.
Związek
to zawsze jakaś autorska gra.
[25.10,
CZWARTEK, 09:01:05]
Skupić
się na pracy…
[26.10,
PIĄTEK, 11:17:37]
Nie
będę myśleć o Choo.
[30.10,
WTOREK, 17:24:01]
Krążą
plotki, że nowa programistka zaczęła interesować się Choo.
Cholera!
Walker, przestań mnie karmić bezużytecznymi informacjami!
[05.11,
PONIEDZIAŁEK, 13:45:52]
Co
ja właściwie robiłem przez ostatni rok?
[09.11,
PIĄTEK, 23:17:08]
Nagle
zaczynam za nim tęsknić.
[11.11,
NIEDZIELA, 02:14:46]
Zbliża
się impreza noworoczna i chcę mu coś podarować.
Pracował
ciężko przez cały rok, więc to tylko forma podziękowania jako członek zespołu –
nic więcej.
[22.11,
CZWARTEK, 19:41:29]
Co
pasuje do przyjaźni? Bukiet kwiatów? Naszyjnik? Pierścionek?
[06.12,
CZWARTEK, 22:45:18]
Perfumy,
które zamówiłem, właśnie dotarły. Gdy powąchałem flakon, zapach był rześki i
świeży – tak, jakby pasował do mnie.
Codziennie
ćwiczę przed lustrem to, co mam powiedzieć, i jestem zdenerwowany.
[11.12,
WTOREK, 20:38:12]
Za 3
dni impreza noworoczna. Po pracy kupiłem nowy garnitur i krawat.
[12.12,
ŚRODA, 21:47:15]
Za 2
dni impreza noworoczna. Bezsenność i niestrawność.
[13.12,
CZWARTEK, 23:48:51]
Za 1 dzień
impreza noworoczna. Chciałbym, żeby ktoś mnie zabił.
[14.12,
PIĄTEK, 23:15:24]
Na
imprezę przyszedł facet, który przedstawił się jako partner Choo.
Gdy
tylko Choo go zobaczył, podbiegł do niego, objął go i wtulił twarz w jego
pierś.
Nigdy
nie widziałem tego cholernie powściągliwego androida w takim stanie.
Jest
grafikiem, co już brzmi podejrzanie, więc uznałem, że to pewnie jakiś
podstawiony aktor.
Jakoś
podałem mu rękę i powiedziałem jego imię, ale byłem pod wrażeniem, jak świetnie
udaje, że naprawdę jest partnerem Choo.
Ścisnął
moją dłoń tak mocno, że został mi mały siniak.
Przyznaję,
że jest przystojny i wygadany, ale… czy ja oszalałem?
Szczerze,
nie chciałem widzieć tych wszystkich pyszczących pracownic.
„Przystojny”,
„świetny garnitur”, „piękny głos”, „zabawny”, „uroczy”, „taki charyzmatyczny”… Nieważne…
Całą
imprezę spędziłem w kącie, pijąc alkohol jak wodę.
Nie
miałem nawet odwagi, żeby wręczyć mu prezent.
Wyszedłem
na parking, żeby zostawić perfumy w samochodzie Choo i po prostu wrócić do
domu…
Ale
wtedy go zobaczyłem.
Stał
oparty o samochód i całował się ze swoim facetem.
Choo
był tak rozochocony, że rozpiął mu koszulę i nawet oderwał kilka guzików.
Brzmiał
inaczej – jego głos był niski i chropowaty, jakiego nigdy wcześniej nie
słyszałem.
Potem
obaj wsiedli do auta, splątani, jakby nie mogli się od siebie oderwać.
Zobaczyłem,
jak karoseria delikatnie się kołysze, a potem odjechali z parkingu.
Chciałbym,
żeby ten cholerny taksówkarz zabrał mnie gdzieś daleko stąd.
[22.12,
SOBOTA, 17:42:39]
Jestem
na urlopie. Naprawdę więcej o nim nie pomyślę.
[23.12,
NIEDZIELA, 10:10:08]
Jestem
na urlopie. Czas przestać pić.
[25.12,
WTOREK, 19:35:10]
Podczas
urlopu nagle zacząłem się zastanawiać, czy w Korei obchodzi się Boże
Narodzenie.
Wysłałem
więc SMS-a do jedynego Koreańczyka, jakiego znam.
Miałem
zamiar zadać całkiem normalne pytanie, ale w odpowiedzi dostałem jedynie
przekleństwa.
I
nawet nie były napisane wielkimi literami.
[27.12,
CZWARTEK, 02:41:26]
Jestem
bombardowany wideorozmowami przez „aktora”, którego zatrudnił Choo.
Muszę
zmienić numer telefonu, jak tylko skończy mi się urlop.
Tłumaczenie: Juli.Ann
💙💚 chłopaki wrócili i są genialni 😆 Ameryka nie była gotowa na sangwoo 😏
OdpowiedzUsuńO taaak. Oni tu są:))) Cudownie:) Dziękuję
OdpowiedzUsuńChłopaki wrócili i to z przytupem .... Ach co to za następny robót który tak prowadzi dziennik ,,Mike" nienamieszaj nam za bardzo
OdpowiedzUsuńLol, a co ma namieszać, przecież napisał, że on tego Choo wcale nie lubi. 😂
Usuń